Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozMYŚLania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozMYŚLania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 maja 2019

Składniki odżywcze w pożywieniu


"Z punktu widzenia fizjologii żywienia wartość produktów spożywczych zależy od następujących czynników:
  • od tego, jak dalece produkt odbiega od stanu naturalnego, jaki ma w przyrodzie,
  • od stopnia przetworzenia przemysłowego,
  • od rodzaju obróbki cieplnej,
  • od procesu chłodzenia i zamrażania,
  • od sposobu przechowywania,
  • od metod przyrządzania.
Oczywiste jest, że oszczędzające produkt, racjonalne metody przygotowania go do spożycia sprzyjają zachowaniu jego wartości odżywczej. Najlepsze głębokie zamrażanie i kwaszenie."- s. 15.


Nasze pożywienie powinno zaopatrywać nas w składniki, które mają nas chronić i leczyć. Jedzenie jako lek zapobiegający chorobie, utrzymujący organizm w zdrowiu. Ponadto ważna jest jakość pokarmu. Jedzenie "śmieciowe" nie zawiera wartości odżywczych. Wartościowy posiłek zawiera minerały, witaminy, enzymy w każdej porcji nabieranej na widelec. Takie danie jest sycące, bo ciało uzupełnia niedobory i oczyszcza się. Głód jest zaspokajany. Komercyjny fast food oferuje wysoko przetworzoną żywność, po której jeszcze bardziej chce się jeść, tyje się, choruje.


źródło: Nasze zdrowie, poradnik dla całej rodziny, Ulf Bohmig, Świat Książki 1999.

poniedziałek, 9 marca 2015

Dlaczego koty długo śpią, a konie muszą się wybiegać?


Końska dieta oparta na roślinach zawiera mniej azotu pochodzącego z białka. Wydziela za to więcej amoniaku. Wątroba i nerki mięsożerców natomiast zajęte są usuwaniem amoniaku uzyskanego ze swojej wysokobiałkowej ofiary. Mięsożercy redukują przyswajanie amoniaku i trupiego jadu w jelitach poprzez wydzielanie enzymów. Dlatego mogą tylko przez krótki czas osiągać wysokie prędkości i szybko się męczą. Czyni je to zniechęconymi i ospałymi, a przede wszystkim osłabia nerki. Dlatego koty (mięsożercy) często umierają na niewydolność nerek. W królestwie zwierząt znajdą się świadectwa roślinożerców, jak: konie, woły, słonie, goryle, których masa mięśniowa budowana jest na bazie roślinnego pożywienia.  Podczas gdy koty i inne zwierzęta mięsożerne większość czasu spędzają na spaniu, co jest typowe dla obciążonych amoniakiem, roślinożercy, u których zachodzi szybsza przemiana materii, mogą wytrwale biegać. Końska wątroba jest niczym elektrownia. Roślinożerca potrzebuje ruchu, aby wytracić uzyskaną energię i produkty przemiany materii, jak amoniak.

środa, 4 lutego 2015

Cukier kontra tłuszcz


    Film dokumentalny w reżyserii Davida Stewarta pt.: „Cukry kontra tłuszcze” wykazał, że nie cukier czy tłuszcz, ale właśnie ich połączenie, mieszanka w równych proporcjach stanowi zagrożenie dla zdrowia. Tłuszcz zatyka krew, a to sprzyja gromadzeniu toksyn w ciele, czego efektem jest dezorganizacja układu hormonalnego. Nasze organizmy mają zdolność do zrównoważenia hormonów i kiedy jemy tłuszcz, zakłóca on ten naturalny proces. Hormony zawiadują wszystkimi funkcjami ciała: jak myślimy, kiedy jesteśmy głodni, naszym humorem, leczeniem i trawieniem.
   Cukier w postaci glukozy odżywa każdą komórkę naszego ciała. Oczywiście ten naturalny, pochodzący z roślin, szczególnie owoców. Wysoko węglowodanowa dieta wegańska (uwzględniająca w większości owoce) jest zdrowa, bo wprowadza witaminy i minerały (owoce zawierają wszystkie 9 podstawowych aminokwasów!), do tego promuje zdrową planetę! Skrobiowe i zboża są na drugim miejscu pod tym względem. Gotowanie odwadnia produkt i pozbawia części potrzebnych składników. Jednak obie grupy zawierają błonnik i zaspokajają potrzeby organizmu.
   Wyrzucenie tłuszczu z diety to jasny umysł, lepsze trawienie i humor. Wysoko węglowodanowe produkty (ryż, bataty, ziemniaki, bezglutenowe makarony, pietruszka, dynie, quinoa, owoce) dodadzą składników odżywczych, jakich potrzebuje organizm. Są łatwo strawne. 
   Ponadto wykazano, że połączenie cukru i tłuszczu jest bardzo uzależniające, bo pobudza ośrodek przyjemności i jemy, pojadamy nie z głodu, potrzeby organizmu, ale dla smaku. Stąd też wskazanie, aby nie łączyć cukrów (owoców, skrobiowych, zbóż) z tłuszczami (orzechy, nasiona, awokado, oleje) przy komponowaniu posiłków.

czwartek, 29 stycznia 2015

Witarianizm a wypróżnianie



   Często mówi się o tym, co jadać, będąc na witarianizmie czy weganizmie, ale pomija się ważną sprawę wydalania. Podobnie, jak wygląd języka czy miejsc wokół oczu, należy zwrócić uwagę na kształt, wielkość, kolor, zapach czy regularność.
  Jeśli spożywa się 2-3 posiłki dziennie, wówczas powinno się oddawać stolec raz dziennie.
  Kał powinien być brązowy z powodu żółci, która jest produkowana w wątrobie i spełnia ważną rolę w trawieniu. Ciemne i czarne stolce mogą sugerować krew, a to wrzody lub nowotwór. Oczywiście buraki również barwią stolec, ale to całkiem normalne. Żółta kupa może oznaczać problemy z pęcherzykiem żółciowym.
   Żywność powinna opuścić ciało w przeciągu jednego do trzech dni. Dłuższe zatrzymanie kału wiąże się z gniciem treści jelitowej, wytworzeniem toksyn. Dlatego duża ilość pożywienia i wysoka zawartość błonnika w diecie jest tak ważna.
   Stolec powinien być gładki i miękki. Uformowany w długi wałeczek, nie szereg kulek. Kał nie powinien być ani twardy, wyschnięty, ani rzadki, brejowaty.
   Zapach kupy powinien być neutralny. Nieprzyjemny, gnilny zapach spowodowany jest długim pobytem stolca w układzie trawiennym oraz niską zawartością błonnika w diecie. Smród wiąże się z chorobami: celiakia, chorobą Crohna, chronicznym zapaleniem trzustki, mukowiscydozą.
   Warto przejść na witarianizm, ruszać się, pić dużo wody, kucać przy robieniu kupy.

Inspirujący artykuł

Cudowne Diety

środa, 28 stycznia 2015

Witarianizm a zdrowie kobiety


       Ostatnio przeczytałam interesujący artykuł dotyczący menstruacji, diety surowej, potrzebnych składnikach (witamina C, bioflawonoidy, beta-karoten, enzymy), długości i jakości miesiączkowania.
Na YouTube o miesiączkach i kobiecych sprawach mówią też TannyRaw, FullyRawKristina.

wtorek, 15 kwietnia 2014

O psach, kotach i aniołach rozmawia Jan Strzałka, Wyd. Literackie




        Tuż przed świętami Wielkiej Nocy i w czasie rozmyślań o doczesności i rychłym odejściu postanowiłam opublikować kilka fragmentów z książki będącej rozmową Jana Strzałki ze znanymi ludźmi. Są to najbardziej poruszające wyznania i wstrząsające opowieści o losie zwierząt. Zachęcam do lektury.

              "Śmierć jest tym, co ostatecznie zrównuje człowieka i zwierzę. Śmierć każdej żywej istoty to tragedia. Śmiertka zaś to słowo przewrotne, to niejako "zdrobnienie" śmierci zwierząt, które występuje we współczesnej świadomości. Proszę sobie przypomnieć niedawne planowe wymordowanie kilku milionów krów z powodu BSE w Anglii. Zabijano je, bo mogły być zarażone. Nikt nie sprawdzał, czy są. To zabijanie setek tysięcy świń i kurcząt na radosne ludzkie święta Wielkanocy. Te bożonarodzeniowe karpie. Nie myśli się o tych śmierciach jak o "śmierciach", lecz jako o czymś mniejszym, mniej ważnym. Zwierzęta odchodzą dyskretnie, nikt się szczególnie tym nie przejmuje, odchodzą przez nikogo nie zauważone, nie budzi to zatem wielkich emocji tych, którzy pozostają. Nasze emocje wywołuje natomiast śmierć wielka, zarezerwowana niejako wyłącznie dla człowieka. Myślę, że to złudzenie, gdyż w istocie nie ma śmiertki i śmierci, bo nie istnieje różnica pomiędzy śmiercią człowieka a śmiercią zwierzęcia. Śmierć jest demokratyczna i zrównuje całe stworzenie. Umieramy tak samo jak zwierzęta, a zwierzęta umierają tak jak my." - s. 165-166, Olga Tokarczuk.

            "Zwierzę jest nam bliższe niźli anioł, choć bardziej niepojęte. Aniołowie spełniają wolę Boga świadomie, zwierzęta - nieświadomie. Ciekawe, iż w języku angielskim na zwierzę mówi się "animal", a słowo to wywodzi się z łacińskiego rzeczownika "anima", czyli dusza. Zwierzę ma więc nie tylko ciało, ale i ducha, którego tchnął w niego Bóg. Nigdy zatem nie powiem: pies zdechł, lecz wyzionął ducha, o koniu mówię, że padł, o pszczole, że usnęła.Co więc z duszą zwierzęcą stanie się po śmierci? Co z psem, koniem, pszczołą? Wierzę, że całe stworzenie, ludzie i wszelkie zwierzęta, spotkają się w przyszłym życiu, bo dlaczego czworonogi miałyby dostąpić zbawienia, skoro czasami bywają lepsze, bardziej bezinteresowne i szlachetniejsze od człowieka? (...) Wierzę, że zbawienie będzie powszechne i obejmie całe stworzenie, a zwierzęta zostaną zbawione od rozpaczy nieistnienia." - s. 201-202, ks. Jan Twardowski.

               "Dziś człowiekowi przeszkadza wszystko. Niech pan popatrzy, jak żyje w Polsce wiejski pies. Żyje w piekle. Przykuty krótkim łańcuchem do dziurawej zimnej budy, obok której wala się pusta miska. To jest zapłata gatunku pod tytułem człowiek, którą otrzymuje gatunek pod tytułem pies. Głód, pogarda i niechęć. Rodzą się szczeniaki - przeszkadzają. Zabija się je siekierą albo topi. Zresztą nie tylko psy doświadczają przedmiotowego traktowania. Bo co się dzieje w przemysłowych tuczarniach świń albo krów, albo drobiu? A co się dzieje w lisich fermach? Przecież to są tortury. I to wyrafinowane. Żadne Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami nie mają tu nic do powiedzenia, bo ustawa zabrania wtrącania się takich Towarzystw do działalności gospodarczej. Zwierzęta są więc zakute w łańcuchy, leżą bez ruchu, by nie traciły na wadze, nie widzą nigdy słońca, są na siłę tuczone, by jak najszybciej je zabić. A jak się zabija, to osobna zbrodnia. Zbrodnia zaniedbania, bezlitosnego traktowania, niecierpliwego pośpiechu." - s. 233-234, Stanisław Tym.

wtorek, 18 lutego 2014

Vegan Lunch - rozMYŚlania



          Otaczają mnie ludzie nie stroniący od potraw mięsnych i nie dbający o roślinny skład potraw. Przez wiele lat kontakt z weganizmem, ba, nawet z wegetarianizmem miałam wyłącznie on-line. Zaczęłam wierzyć, że to tylko wymysł nie mający nic wspólnego z prawdziwym życiem. Stąd pewnie permanentne poczucie wyobcowania, niezrozumienia i uznania za psychicznie odmienną. Dlatego z tym większym entuzjazmem cieszę się na wegańskie spotkania kulinarne organizowane w okolicy. Zazwyczaj mnie one omijały. Znałam tylko relacje, oglądałam zdjęcia... Teraz sama mogę się przekonać, że istnieją wokół mnie podobnie nastawione do kwestii etycznych, ekonomicznych czy kulinarnych osoby. Kompania podobnie myślących i czujących ludzi. Wymiana pomysłów pobudza kreatywność, a jest sporo wegan; praktyków i łasuchów.

         Obfity wybór dań wegańskich, zapewniam, zadowoli każde podniebienie. Bardzo tanie i proste do wykonania posiłki. Większość składników jest nie droga, te kosztowne są zazwyczaj zbędne i raczej wykorzystywane okazjonalnie, dla spróbowania. Wielki ukłon za odwagę publicznego sięgnięcia po roślinne menu, zakasanie rękawów i upichcenie wegańskich potraw. Mam nadzieję, że stereotyp marchewki i sałaty został obalony, a wegańskie gotowanie stanie się popularne. Takie spotkania to znakomite wprowadzenie do roślinnego stylu życia. Dla niektórych może czas na zmianę myślenia. Dla innych okazja do wymiany doświadczeń, spostrzeżeń, po prostu bycia razem. Dozwolone lizanie palców, ale nie kłótnie o ostatni kawałek babeczki.

"Życie polega na tym, żeby się znaleźć na czas tam, gdzie cie oczekują."
 - Katarzyna Michalak, Przepis na szczęście

poniedziałek, 9 grudnia 2013

„Słuchaj swojego ciała”



       Naucz się odpowiadać na naturalne sygnały swojego ciała i unikaj pokus, które pojawiają się, gdy jesteś najedzony i powodują dysonans w poczuciu łaknienia. Naucz się rozpoznawać różnicę między fizycznym głodem, a emocjonalnym.Wybór pożywienia powinien być uzależniony od kondycji aniżeli przyzwyczajenia.
      Plan regularnych posiłków może być elastyczny. Jeśli nie czujesz głodu w trakcie pory jedzenia, odłóż czynność na później. Zaczekaj na następny lub zjedz bardzo mało.
      Zaprzestań jedzenia, gdy czujesz mile uczucie najedzenia, a nie wówczas, gdy jesteś pełen. Nie bój się zostawić resztek na talerzu. Można je spożyć w innym czasie i przechować.
      Jedz regularnie podobne porcje posiłków. Śniadanie powoduje, że spalamy więcej energii.

      Witarianizm pozwala na zjadanie ogromnych porcji i nadal tracić na wadze (w szczególności zieleniny i jarzyn). Należy się skupić na nasionach, orzechach i pokarmach wysoko tłuszczowych.
      Jedzmy na siedząco przy stole. Pożywienie umieśćmy w misce, na talerzu i śniadaniówce.
      Nie podjadajmy podczas szykowania jedzenia. Można wziąć łyk herbaty ziołowej.
      Ruszajmy się przed telewizorem. Zajmijmy czymś ręce, aby nie podjadać. Robótki, prasowanie, rowerek stacjonarny.
      Zadbajmy o higienę jamy ustnej.

piątek, 22 listopada 2013

Freeganizm - nie cierpię marnotrawstwa

Freeganizm

     Freeganie utrzymują, że wybieranie żywności, ale i nie tylko, ze śmieci równe jest prezentom od Mikołaja każdego dnia. Nigdy nie wiadomo, na co się trafi. To jak wyprawa z niespodzianką. Chleb, jabłka, doniczka, buty, płaszcz, krzesło – to całkiem nierzadkie trofea, które wcale nie noszą oznak zepsucia czy nadmiernego użytkowania.
    Z tym zjawiskiem wiąże się także wolna ekonomia (freeconomic), o której pisze Chris Anderson - redaktor naczelny miesięcznika technologicznego "Wired" - w swoich książkach "Długi ogon" i "Free". Koszt prowadzenia biznesu online zmierza w stronę nieodpłatnej usługi.
    Freeganizm promuje styl życia, który ma na celu ocalić Ziemię od zmian klimatycznych i zanieczyszczeń.
Znajdywanie pożywienia z krótką datą ważności: makarony, owoce, jarzyny, pieczywo, ale też wypieki cukiernicze, produkty odzwierzęce.
    Natchnieni przez freegan działających w internecie, możemy krok po kroku dowiedzieć się, jak wykorzystać „upolowaną” żywność, skorzystać z mapy najlepszych zdobyczy czy wypróbować proste przepisy. Szczególnie strony angielskie, szwedzkie i południowokoreańskie specjalizują się w udzielaniu freeganom wsparcia. Gdzie i jak znajdować oraz łączyć się w grupy.
    Darmowe wymiany: książek, ubrań, sprzętów. Darmowe noclegi i podróże autostopem.
    Freeganie unikają kapitalistycznej polityki opartej na bogaceniu się i masowej produkcji nadwyżek, gdy w innych częściach świata tworzą się dysproporcje.
Freeganie tworzą grupy, cechuje ich ofiarność, socjalna troska, wolność, współpraca. Wzbraniają się przed materializmem, moralną apatią, współzawodnictwem, dostosowywaniem się i chciwością.

niedziela, 10 listopada 2013

Eko-islam



      Orientalistka – Patricia Crone – dostrzegła, że muzułmanie wcześnie zaczęli uświadamiać sobie problem cierpienia zwierząt i kwestię odpowiedzialności człowieka za środowisko. Już Izz Ibn Abd Al-Salam Al – reformator religijny z XIII w. n.e. - cechował się przemożnym poczuciem sprawiedliwości. Zalecał, aby czynić dobro i jednocześnie minimalizować krzywdy, szkody czy cierpienia. Niehumanitarne traktowanie zwierząt jawnie godziło w porządek świata (salah). Uczony ten prawdopodobnie jako pierwszy na piśmie sformułował kodeks praw zwierząt. Zgodnie z doktryną muzułmańską człowiek nie może bezkarnie niszczyć i znieważać tego, co pochodzi od Boga, co powstało z jego woli.
 
„I kiedy on odchodzi, chodzi pośpiesznie po całej ziemi, aby powodować szkody i zniszczenia upraw i zwierząt. A Bóg nie lubi zepsucia.” surat al-Baqarah 2:205.

     Konflikt człowieka z otaczającym go światem oddala go od jego roli, jako sprawującego ochronę i pieczę nad tym, co zastał na Ziemi. Ta opozycja przejawia się w odejściu od naturalności, prostoty w stronę nadmiernego uprzemysłowienia i przetworzenia ekosystemu.
     Prorok Muhammad troszczył się o skromne życie, umiar w wykorzystywaniu i spożywaniu dóbr, szacunek i dbałość dla zwierząt, roślin i materii nieożywionej. Było to wyrazem czci wobec Stwórcy. Co więcej, wykazywał zależność między działalnością w obecnym życiu a skutkiem pośmiertnym. Wszystko należy do Boga. Jego własnością jest ciało człowieka i wszelkie dobra ziemskie. Obowiązuje nas zatem ograniczona konsumpcja i rozsądna gospodarka tym, co posiadamy z ramienia Najwyższego.
*P. Crone, Medieval Islamic Political Thought, EUP, Edinburgh 2005, s. 354.

środa, 2 października 2013

Drugie urodziny bloga



   W dniu trzeciego października miną dwa lata, odkąd zaczęłam prowadzić bloga, więc uznałam, że nadarza się niepowtarzalna okazja na małe podsumowanie i świętowanie.
   W tym czasie zaszło trochę zmian w moim życiu, ale moje zamiłowanie do zielonek tylko się pogłębiło. Dzięki szperaniu w internecie poznałam wiele interesujących wpisów, kreatywnych blogerów i niepowtarzalne recepty na jedzonko. Zielono mi!

czwartek, 21 marca 2013

21 marca - pierwszy dzien astronomicznej wiosny



Wiosna okazała się czczą obietnicą. Słońce zawodzi, gromadzą się chmury i światło nabiera szarości. Zima przepuszcza swój ostatni atak. Zerwał się wiatr i sypnęło śniegiem, a na parapecie bieli się zaspa. Jednym słowem, klimat nas nie rozpieszcza. Zmęczone zimą istnienia ludzkie człapią w gęstym puchu otulone szalami i czapami w obronie przed chłodem.

piątek, 1 marca 2013

Po co jeść sezonowo?

Po co jeść sezonowo?


    Powoli zima ustępuje, słońce przygrzewa, ogrodnicy i ich zielone królestwa budzą się z zimowego snu. Pojawia się coraz więcej owoców i jarzyn, ale które wybrać?
   Posilanie się według pór roku oznacza jedzenie właściwych pokarmów o właściwym czasie. Nowalijki wiosną, czereśnie, gdy jest ciepło i słonecznie, ciepłe potrawki w czasie chłodów. Dlatego najlepszym wyborem jest korzystanie z rosnących w danym okresie roślin, bo świeżych i w pełni wartości odżywczych.

Lepszy smak – nie ma nic lepszego niż świeże jarzyny i owoce, które rosną naturalnie i w pobliżu.
Lepsza jakość – poziom witamin i składników odżywczych jest najwyższa w świeżych i sezonowych pokarmach. Należy jednak wziąć pod uwagę, że im dłużej zwlekamy z konsumpcją, tym jest ich mniej.
Lepiej dla planety – sezonowe rośliny nie potrzebują transportu z odległych krain, zatem emituje się mniej zanieczyszczeń i zużywa mniej energii potrzebnej do wyprodukowania produktu.
Lepsza ekonomia - sezonowe owoce, jarzyny i zioła to oszczędność. Możliwość kupna produktu wprost od producenta. Tym samym wspiera się lokalnych rolników. Nie ponosi się wówczas kosztów transportu.

      Jedzenie sezonowe jest pożywieniem lokalnym. To daje przewagę nad sprowadzanymi cytrusami, bananami, pomidorami, ziemniakami czy sałatą. Odżywianie się roślinami według pór roku, w których dojrzewają, powinno być przyjemnością, a nie przymusem. Dlatego szczególnie zajadajmy się owocami i jarzynami w danym sezonie, a sporadycznie sięgajmy po nie w pozostałe.

źródło

Kalendarz produktów sezonowych Wielkiej Brytanii.

Ogólna zasada to:
Wiosną - jedz liście
Latem - jedz owoce i warzywa "owocowe"
(pomidory, cukinie, dynie)
Jesienią - jedz korzenie
(marchewki, selery, pietruszki, buraki, chrzany, brukwie)
Zimą - jedz nasiona (warzywa strączkowe, zboża, nasiona, orzechy)


    Warto jeść sezonowo ze względu na świeżość, smak, zdrowie, oszczędność, aspekt ekologiczny!
  

niedziela, 20 stycznia 2013

Cechy trzech gun - wpływ pożywienia na myślenie



       Pożywienie wpływa na umysł, myślenie. Pamięć przodków, karmi owocami czterech nowych żyć, raduje serce i czuwa nad stanem ducha. Ludzka pamięć, energia życiowa pozwalają osiągnąć wyznaczony cel, realizację zamierzeń. Wszystko w naturze ma wpływ na równowagę i wzajemne zależności urodzin, śmierci i odrodzenia. Wszechświat jest wypadkową tych trzech - „triguna”. Każdy człowiek ma trzy dosze i trzy guny w swojej budowie.
       Każda guna ma swoją specyficzną naturę. Sattva (harmonia), rajas (aktywność), tamas (inercja, bezwład).
Sattva – zrozumienie, czystość, jasność, miłość, miłosierdzie, mądrość.
Rajas – agresywny, egotyczny, zazdrosny, konkurujący
Tamas – bierny, bezwładny, ciemny, ignorujący, negatywny

Cechy trzech gun
Guna
Energia
Natura
Charakterystyka
Zalety
Sattva
kreatywny
potencjalny
harmonijny
czysty
stan statyczny
rozumiejący
czysty
jasny
miłosierny
mądry
współczujący
radosny
wiedzący
rozległa wiedza o wszystkim
Rajas
energetyczny
potencjalny
aktywny
agresywny
stan ruchliwy, zmienny
agresywny
konkurujący
gniewny
egotyczny
zazdrosny
agresywny
postępowy
nastawiony na osiągnięcie celu
ograniczone pole widzenia
Tamas
destruktywny
potencjalny
bierny
destruktywny
stan skrytości
bezwładny
ciemny
nieaktywny
ignorujący
negatywny
negatywny
apatyczny
opiera się zmianom
fragmentaryczna i przekłamana wizja całości

Człowiek o przeważającej gunie satwicznej dąży do:
ahimsy: stały, czysty, jasny
harmonia i zdrowie
samokontrola i równowaga
fizyczna, mentalna i duchowa odporność
respektuje starszych, przodków i naturę
wiedza i mądrość

Rajas:
ambitny i kontrolujący
egoizm i duma
popularność i sukces
zbrojenie i aktywizm
ograniczona samokontrola
złość i zazdrość
ekstremalna przyjaźń lub nienawiść
słyszalność i widzialność

Tamas:
ignorancja i ciemność
letarg i bierność
przywiązanie, sentyment i upartość
śpiący w dzień i nadmiernie śpiący
dogadzanie sobie w jedzeniu, spaniu i seksie
odpoczynek i irytacja
super egoizm
chciwość i samolubność

Jedzenie satwiczne:
organiczne
słodkie
świeże
lekkie
oleiste
pożywne
aromatyczne.

Sezonowe owoce – np. jabłka, pomarańcze, winogrona, banany
Zboża – np. ryż, pszenica, jęczmień
Jarzyny – np. zielone części warzyw, brokuły, kalafior, szparagi, fasole

Rajastyczne:
tłuste i pikantne, komercyjne, przetworzone, nie występujące w naturze

Tamastyczne:
preferują suche pożywienie, stare, nieświeże, przeterminowane, cuchnące, nieczyste
przetworzone, puszkowane, mrożone, kiszone (tamari, sos sojowy, miso, ser, pikle, alkohol)
warzywa korzeniowe (buraki, cebule, ziemniaki, rzepa, rzodkiew) – ciemne, ziemiste, rosnące w glebie

niedziela, 30 grudnia 2012

Sylwester 2012 i Nowy Rok 2013



      Postanowienia mogą być składane w dowolnym dniu, o każdej porze, w dowolnym momencie roku, ale jest coś szczególnego w ostatnich dniach grudnia, co napawa nadzieją i powiewem świeżości wraz z nadejściem stycznia. Nadchodzące miesiące wiążą się z wyznaczaniem celów, planów, co powoduje reorganizację i zobowiązuje do zmian.
      Po tegorocznych doświadczeniach z surową żywnością mogę przyznać, że to jedzenie wyznacza zupełnie nowe szlaki w moim dotychczasowym życiu. Ta naturalna prostota utwierdziła mnie, że powrót do korzeni jest możliwy, że więź z Matką Ziemią jeszcze we mnie nie wygasła. To nieskomplikowanie jadłospisu i poszczególnych dań jest eksplozją odczuć, emocji, smaku i barw, że naprawdę odżywia ciało i duszę.


Życzę Wam i Waszym bliskim Szczęśliwego Nowego Roku,
który wprowadzi tony miłości, szczęścia, zdrowia i pomyślności
w progi waszych domostw, kuchni i serc.
Obyśmy wybrali długie życie i byli szczęśliwi!

wtorek, 25 grudnia 2012

25-26 grudnia - święta Bożego Narodzenia



     Czas zimowy, okraszony pochmurnym niebem, ślizgawkami na chodnikach i jezdniach oraz krótkimi porami dnia, nie nastraja pozytywnie. Gonitwa za materialnymi podarunkami, których tak naprawdę nie potrzebujemy, wykosztowywanie się na bogate menu, przedświąteczne kłótnie, niezadowolenie to znamiona kończącego się roku. Weganie także muszą przechodzić coroczny chrzest uszczypliwych pytań o dietę, znosić widok martwych zwierząt, które wypełniają sklepy, a potem brzuchy świętujących.
Jest jednak coś wyjątkowego w tych kilku dniach i dobrze, że Święta Bożego Narodzenia obchodzimy właśnie w tym trudnym czasie, bo wspólne kolędowanie, spotkania z przyjaciółmi przed końcem roku i uroczysta wieczerza dają odrobinę nadziei, że za moment nastanie odmiana.
 
     Stwórzmy wegańskie lub witariańskie menu, aby świętowanie w gronie bliskich było aromatyczne, zdrowe i wzbudzało estetyczną rozkosz.

     W okresie świątecznym komponujemy jadłospis z tradycyjnych dań: ciast, przystawek i potraw głównych, które zazwyczaj nie występują w menu. To nie problem dla „wyjadaczy surowej kuchni”. Pojawią się zatem świąteczne grzyby i kapusta kiszona, które przypominają wielu osobom ich dzieciństwo. Również dania na bazie oleju z pestek dyni i smakowitego miąższu dyni. Tegoroczne menu przewiduje główne danie jako niezwykle barwne i o bogatych walorach smakowych. Płaski talerz zostanie pokryty warzywami i owocami o wielu kolorach, smakach, słodkim i kwaśnym. Znajdzie się miejsce na pieczarkową tartę. Warto ułożyć tradycyjne menu świąteczne na nowo, aby odkryć smaki i harmonię między nimi. 

      Menu na Boże Narodzenie:

Jadłospis wegański
łazanki szpinakowe z sosem dyniowym
kompot z suszu
barszcz z buraków z pierogami z kaszą gryczaną i cebulą
sałatka jarzynowa
ciasto marchewkowe
ciasto buraczkowe
keks
kisiel owsiany barwiony żurawiną
łamańce z makiem
śliżyki - na wileńszczyźnie mleko makowe z kruchymi placuszkami
kapusta kiszona z grochem
kapusta kiszona z pieczarkami
pierogi z kapustą, grzybami i soczewicą
pierogi z suszonymi śliwkami
polenta „po grecku” w pomidorach
pasztet z białej fasoli, kaszy jaglanej i pomidorów 

Jadłospis witariański
mandarynki
jabłka
gruszki
banany
granat
orzechy włoskie i laskowe
śliżyki - mleko makowe z dehydrowanymi krakersami 
barszcz z kiszonych buraków
surówka z białej kapusty i kiszonej kapusty czerwonej, jabłka, pomidorów, korzenia pietruszki
surówka z buraczkami
piegusek: mak, migdały, banan
piernik: migdały, gruszki/ jabłka, cynamon, gałka, imbir
krajanka piernikowa: jabłka, orzechy, siemię


źródło: http://www.iconarchive.com/show/santas-icons-by-iconka/santa-steal-icon.html

Życzenia
W tym czasie bądźmy świadomi własnych czynów i słów.
Życzę, abyście dostali właśnie to, czego potrzebujecie.
Zamieńmy stare tradycje na nowe idee,
Skonfrontujmy przyjęte tezy z prawdą.
Zamieńmy nadmierne wydatki na empatię i radość przebywania z drugą istotą,
Zastąpmy prezenty uściskami, by wyprzeć konsumpcjonizm.
Wykorzystajmy stare przedmioty i nadajmy im nowe funkcje w kolejnym wcieleniu.
Wojnę i nietolerancję zastąpmy sprawiedliwością i inteligencją.
Szanujmy się i próbujmy zrozumieć.
Bądźmy wdzięczni za tegoroczne dobre i złe lekcje życia, które otrzymaliśmy.
Niech Święta Bożego Narodzenia będą pełne uśmiechu i radości,
a przyszły rok spokojny, szczęśliwy i wyzuty z okrucieństwa.

źródło: http://www.iconarchive.com/show/christmas-icons-by-samborek/christmas-tree-icon.html

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Nominacja do Liebster Blog

źródło: http://vegarnkowo.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html


Nieoczekiwanie Szmaragdowa Kraina została nominowana przez blog Vegarnkowo do zabawy Liebster Award.

Regulamin konkursu:
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Vegarnkowo zaproponowała nominowanym blogerom i ich blogom do wyboru jeden z trzech zestawów pytań, choć można odpowiedzieć na wszystkie.

zestaw 1:
1. Czy lubisz długo spać czy jesteś rannym ptaszkiem?
2. Czy jesz śniadanie w domu?
3. Kto sprząta w kuchni po większym gotowaniu?
4. Czy zdarza Ci się jeść jedzenie trashowe?
5. Ulubiony deser.
6. Romans czy kryminał?
7. Czy bajki na dobranoc z dzieciństwa miały wpływ na to co teraz robisz?
8. Czy bierzesz tabletkę od bólu głowy czy masz inne metody?
9. Co trzymasz na parapecie?
10. Jaki chleb?
11. Marmolada czy powidła?

zestaw 2:
1. Krzesło czy fotel?
Fotel.
2. Z piekarnika czy lodówki?
W lodówce trzymam zazwyczaj świeże warzywa i owoce, czasem pasty i rozmrażane ciasta wyjęte z zamrażarki, także pod tym względem wolę lodówkę. Po prostu częściej z niej korzystam.
3. Czy uważasz, że suplementacja żywności jest konieczna?
Myśląc o suplementacji, mogłabym zaliczyć super żywność, o którą trudniej w sklepie lokalnym i jest bardziej kosztowna, czyli spirulina, maca, amerykańskie jagody (goji, acai, acerola), quinoa...
4. Stal czy wiklina?
Wiklina, bo to naturalny materiał i wyroby z niego są kompilacją wytworu przyrody - wierzby - i ludzkich rąk. Drewno kojarzy mi się z wiosną, ciepłem i życiem.
5. Opera czy operetka?
Operetka.
6. Woda z kranu czy z butelki?
Woda z kranu. Okazuje się, że lokalne ujęcie wody jest dobrej jakości, czysta chemicznie i bezpieczna mikrobiologicznie. Oznacza to, że spokojnie można ją pić bez przegotowania.
7. Papier czy media?
Trudny wybór, bo nie jestem w stanie skupić się na słuchaniu audiobooku, a jestem regularnym gościem pobliskiej biblioteki. Internet, telewizja także służą mi za źródło rozrywki i wiadomości.
8. Żarówka 25 czy 100?
Energooszczędna świetlówka 25W.
9. Rower czy motor?
Rower.
10. Surówka z kapusty surowej czy kiszonej?
Surówka z kapusty surowej.
11. Jakiej przyprawy, którą znasz nie użyjesz?
Pieprz, anyż i lukrecja.

zestaw 3:
1. Którego z medialnych kucharzy nie trawisz?
2. Czy miałabyś problem z przygotowaniem trzydaniowego posiłku dla alergika, bezmięsnego, bezjajecznego, bezmlecznego, bezglutenowego?
3. Od jak dawna prowadzisz swój blog i jak długo wcześniej o tym myślałaś?
4. Czy masz jakieś przesłanie?
5. Czy pisałaś kiedyś pamiętnik?
6. Czy jeśli Ci na obiedzie rodzinnym nie smakuje jakaś potrawa zjesz ją do końca?
7. Soki gotowe czy wyciskane?
8. Bułeczka z cynamonem czy chleb z kminkiem?
9. Czy mając w kieszeni ostatnie 10 zł wydasz je na kosmetyk czy kolejną przyprawę?
10. O której jesz ostatni posiłek?
11. Czego oczekujesz od osób, które odwiedzą Twojego bloga?


Blogi, które nominuję do Liebster Blog Award:

1. http://slodziutko.blogspot.com/
2. http://surowa-zielen.blogspot.com/
3. http://mareinka.blogspot.com/
4. http://blogweganski.pl/
5. http://withlovetogreen.blogspot.com/
6. http://veganeria.blogspot.com/
7. http://smakizapachy.blogspot.com/
8. http://mojweganski.wordpress.com/tag/witarianizm/
9. http://polskivegan.wordpress.com/
10. http://daryziemi.blogspot.com/
11. http://naglevege.blogspot.com/

Oto moje pytania dla autorów blogów, które wyróżniłam w Liebster Blog Award:
1. Nazwa blogu, który zainspirował Cię ostatnio do wykonania przepisu kulinarnego?
2. Nie będzie Wigilii bez...
3. Książki do czytania czy słuchania?
4. Kubek czy filiżanka?
5. Góry, morze czy jezioro?
6. Własnoręcznie zrobiony kosmetyk czy kupny?
7. Gdybyś miał/a porównać się do zwierzęcia, to do jakiego?
8. Blender kielichowy czy z nóżką?
9. Skąd pomysł na nazwę Twojego bloga?
10. Śniadanie na surowo czy na ciepło?
11. Szmaragdowy kojarzy mi się z...

Wszystkich nominowanych blogerów gorąco zapraszam do wzięcia w zabawie.

niedziela, 9 września 2012

Suszenie warzyw, owoców i pestek

jabłka

     Zaczynam testować nabytą niedawno suszarkę do roślin spożywczych. Moje skromne początki zaczynają się warzywnie-owocowo. Postanowiłam na pierwszy "ogień" silnika dehydratora rzucić buraka, jabłko i dynię. Potem suszyłam już na słońcu pestki z melona honeydew, czyli żółtego. Promienie wysuszyły je na pieprz, zaplątane w gazę zawiązaną na gumki recepturki na pudelkach.
      Ale wrócę do suszarki spożywczej. Najpierw wypróbowałam temperaturę 30°C, ale bardzo powoli trwało suszenie i dopiero przesunięcie pokrętła na 40°C dało rezultaty, bo sama zdecydowanie odczułam ciepły powiew. Przy okazji zleciało się mnóstwo muszek owocówek, ale któż by się nie skusił, gdy w pomieszczeniu pachnie jabłuszkami. Dzisiaj egzamin moreli (18-24 godzin).

Suszone jabłka, dynia, buraki, morele


wtorek, 14 sierpnia 2012

Potluck, czyli impreza składkowa na Światowy Dzień Witarianizmu



Potluck, jako impreza składkowa, to godna rozważenia alternatywa dla tradycyjnych przyjęć, które uziemiają na jakiś czas ich gospodarza w pomieszczeniu kuchennym. W tym wypadku zapraszający określa zarysy spotkania i wyznacza przygotowanie określonego dania lub dań, aby się nie powtórzyły. Można zorganizować przyjęcie biwakowo-ogrodowe, urodzinowe, okolicznościowe, ze słodkościami w roli głównej lub wytrawne. Zwróćmy uwagę na ilość uczestników i wielkość dań, aby każdy mógł jej spróbować. Zaproszeni przynoszą sprawdzone specjały własnej roboty: surówki, ciasta, dania główne czy przekąski oraz w znanej postaci owoce, jarzyny, kiełki. Goście przynoszą także sztućce, kubki, szklanki czy talerze, które podadzą grupie albo też informują gospodarza, jakie ma przygotować. Wtedy nikt nie je zupy widelcem lub nożem:)